Bez eukaliptusow i papug, tylko golebie i wrony
| < Listopad 2009 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30            


poniedziałek, 16 listopada 2009
Polamana bylam...
Wykichalo mi sie jak rzado, rabnelam nosem w chodnik. Zlamalam organ powonienia i prawa reke. W gips lapsko wsadzili, juz mi go zdjeto po 6 tygodniach aresztu, nos niby dobrze tylko boli ciagle. Naprawde byla wtedy sliczna pogoda, sucho i cieplo, ale na mnie widocznie cos zlego wfrunelo i popchnelo. Matko myslalam ze zdechne z bolu. Szesc godzin wysiedzialam na chirurgii zanim mi reke laskawie zlozono i zabielono gipsem. Bylam upadla Anka. Teraz nadrabiam zaleglosci. Pozdrawiam serdecznie. Postaram sie czesciej odzywac do Was. :)
13:12, annah11
Link Komentarze (7) »
piątek, 18 września 2009
Jestem znowu
Wpadlam, bo musialam poczte sprawdzic. Dzieki za odwiedziny "u mnie" Zauwazylam oczywiscie zmiany w blox, owszem ladnie to wyglada. Dzisiaj pogoda ladna, ale na spacerze z Mama nie bylam. Wysiadla winda, a Mama ze mna z trzeciego pietra nie zejdzie. Ma zaufanie wylacznie do rehabilitanta, trudno....
W poniedzialek wybieramy sie na pewna rozmowe do domu opieki, ale wylacznie na rozmowe....Zobaczymy co dalej.
Pozdrawiam serdecznie jak zawsze !
niedziela, 13 września 2009
Dobrej niedzieli zycze
Pogoda sliczna, a ja w kafejce. Pogadalam sobie przez Skype z KsieciemMalz i Dzieckiemmoim. Wielka przyjemnosc.
Rano byl u nas rehabilitant, wiec cwiczenia, a potem Mama z panem na spacerze dalszym, a najlepszy byl powrot na 3 wysokie pietro po schodach (a nie winda).Dwa dni temu tez obie bylysmy na dlugim spacerze. Mama w coraz lepszej formie, chociaz z kazdym dniem niestety starsza. Nie nalezy jednak zagladac w metryke,pesel, dowod, tylko Ja obserwowac. Cisnienie jak osiemnastka, umysl w miare sprawny....tylko cieszyc sie :)
Wszystkiego dobrego Wam zycze
piątek, 04 września 2009
Podtrzymujecie mnie....
Kochani, dziekuje za takie mile komentarze i prosby, dobrze nie wyrzucam bloga stad. Bede sie starala czasami cos skrobnac. Czytam w wolnych chwilach romansidla, stawiam pasjanse ale przede wszystkim zalatwiam sprawy i opiekuje sie Mama. Mama w calkiem niezlej formie, nawet dzisiaj jadla sniadanie przy stole w kuchni. Ma ochote wybrac sie na cmentarz, bo beda urodziny zmarlej dawno Babuni. Oczywiscie na cmentarz tak naprawde nie da rady sie wybrac, ale ja pewnie bede, gdy pogoda mnie od tego zamiaru nie odstraszy. MT7 kochana, dzieki wielkie za zyczenia urodzinowe i pamiec.Kochana trzymaj sie dzielnie.Niestety niezbyt czesto jestem w kafejkach internetowych, ale pisac mozna do mnie: annah11@gazeta.pl. Poczte sprawdzam zawsze i odpisuje-cierpliwosci tylko, bo kiedy znowu bede tutaj to nikt nie wie. Kafejki sa tak daleko ode mnie.Pozdrawiam serdecznie. :)
środa, 19 sierpnia 2009
To juz chyba koniec mojego bloga
Doszlam do wniosku, ze moj blog zdechl, wiec mam ochote go w  ogole zlikwidowac. Jak kiedys wroce do siebie to moze beda Gadanki Drugie, lub jakis inny tytul i znowu pisanina. Pozdrawiam serdecznie :)
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 116